W czwartek wyjechaliśmy do moich rodziców na wieś, pogoda nie zbyt dopisała. Ale.zalatwilam swoje sprawy więc jestem zadowolona. Oczywiście poklocilam się z rodzicami i w ogóle ze wszystkimi.
Czy ja mam za duże wymagania w stosunku do moich bliskich???
Aby nie kłócić się musiałabym odpuścić na każdej płaszczyźnie. Czy ja dużo wymagam? Aby było w miarę czysto w domu i do zmywania naczyn używali płyn do naczyń? ??
Aby ktoś oprocz mnie zajął się dzieckiem, aby ktoś przewinal?
To, że jestem matką nie oznacza że nie mogę chcieć czegoś nie związanego z dzieckiem, źle bo film chce obejrzeć, zrobić fryzurę i zjeść ciepły obiad?
Utarło się na świecie ze skoro kobieta rodzi dziecko to ma się wszystkim zająć, facet to ma tylko grać na xboxie i pić piwo.
Trzeba zmienić te stereotypy bo są wręcz makabryczne. Rola kobiety nie może okreslac się do bycia matką i niewolnica służąca faceta.
Pora na rewolucję! !!!
Kto się zgadza?
Codzienności moje, namiastka pamiętnika i miejsce gdzie mogę być całkowicie szczera
niedziela, 24 lipca 2016
Weekend
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz